Festiwal Polskiej Muzyki Kameralnej

Dlaczego Festiwal Polskiej Muzyki Kameralnej?
Od wieków filozofowie, artyści próbują dać odpowiedź na pytanie, czym jest muzyka? Mimo wielu definicji, które raczej próbują opisać stan fizyczny niż próbować dotknąć transcendencji, czyli istoty muzyki, do tej pory pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Jeszcze trudniejsze pytanie, czym jest muzyka artystyczna (czy istnieje inna), czym jest muzyka dobra, dalej, mimo wielu usiłowań pozostaje bez odpowiedzi. Pojawia się natomiast bardzo wiele odpowiedzi na nie postawione pytanie: jaka jest muzyka zła. Okazuje się, że prawie wszyscy wiedzą, jaka to muzyka. Dla większości ludzi kształtujących opinię publiczną i wtórująca im opinia publiczna twierdzi, że złą muzyką jest muzyka polska. Skąd oni to wiedzą? Nie mam pojęcia! Na szczęście w każdej epoce było kilku, którym losy muzyki a w szczególności muzyki rodzimej nie były obce i dlatego możemy dziś mówić o polskiej kulturze muzycznej. Muzyka w Polsce powstawała właściwie wbrew „zdrowemu rozsądkowi”. Żaden z naszych twórców działających w kraju nie dorobił się ani majątku ani uznania ani pełnego szacunku. Co najwyżej panegiryczne „wspomnienie pośmiertne” w jakiejś gazecie ewentualnie zorganizowanie okolicznościowego koncertu „pamięci mistrza” lub „na potrzeby rodziny zmarłego”. Zresztą koncerty takie prawie zawsze były finansową klęską. W wieku XVIII nie wydano w Polsce ani jednego tytułu muzycznego, w wieku XIX mimo prób powołania dobrze działającego wydawnictwa muzycznego, powstawały liczne, ale żadne z nich nie było w stanie wobec nikłego zapotrzebowania społeczeństwa, wydać pozycji istotnych dla polskiej kultury muzycznej. Muzyka polska XIX wieku przetrwała (jeśli przetrwała) tylko dzięki wydawnictwom niemieckim (czasem francuskim) lub w rękopisach. Liczne wojny, powstania i zwykły brak szacunku dla nut spowodowały, że o znacznej ilości kompozycji wiemy z ówczesnych gazet i książek. To, co pozostało jest według mojego głębokiego przekonania, jest wystarczającym dowodem na istnienie w Polsce zdolnych, utalentowanych, genialnych kompozytorów, którzy swoją działalnością przyczynili się do powstawania Polskiej Kultury muzycznej.
W czasie naszego wejścia do Unii Europejskiej takie „wyłożenie kart na stół” może przydać się nam samym, abyśmy lepiej znali swoje miejsce w kulturze muzycznej Europy; przyda się również innym Europejczykom, aby mieli okazję dowiedzieć się o istnieniu również naszej, wysoko rozwiniętej twórczości kompozytorskiej. Przywołując do życia koncertowego wartościowe kompozycje naszych kompozytorów, żyjących w niedostatku i poniżeniu spłacamy im nasz dług wdzięczności za zachowanie naszej kultury muzycznej na europejskim poziomie.
Dlatego Festiwal Polskiej Muzyki Kameralnej.
II Festiwal Polskiej Muzyki Kameralnej, podobnie jak pierwszy, obfitować będzie w premiery utworów powstałych w XIX wieku, przy czym niektóre z nich prawdopodobnie nie były wykonywane nigdy, nawet za życia kompozytorów. Będziecie mogli Państwo sami osądzić, czy los był dla nich sprawiedliwy i tylko moje trwanie w „wynajdywaniu” nieznanych utworów stało się powodem ich estradowego zaistnienia.
Muzyka polska. Gdyby ilość tekstów pisanych w obronie statusu muzyki polskiej na przestrzeni ostatnich dwustu lat była w stanie spowodować istotne zmiany w świadomości Polaków na temat naszej muzyki, to prawdopodobnie wszyscy Polacy uważaliby, że najpiękniejsza za wszystkich jest muzyka polska.
Niestety, mimo wielu prób uświadomienia rodakom wartości naszej muzyki, mimo wielu artykułów próbujących wytłumaczyć konieczność dbania o dorobek naszych kompozytorów, konieczność stymulowania ich zdolności twórczych, próby te kończyły się zawsze tym samym czyli niczym. Autorzy artykułów pozostawali przy swoich poglądach a społeczeństwo i tak kupowało chętniej nuty obcych wydawnictw, chętniej chodziło na koncerty zagranicznych wykonawców i, od początków XX wieku, chętniej kupowało nagrania płytowe z zagranicznymi wykonawcami. Oczywiście nie brakowało autorów, którzy tłumaczyli mniej zorientowanym melomanom, że ich pozytywne zdanie o Moniuszce, Dobrzyńskim, Komorowskim, Noskowskim itd. jest tylko wyrazem ich światowego nieobycia i prowincjonalizmu, bo tak naprawdę to liczy się tylko Beethoven, Wagner, Schubert i inni. Charakter narodowy Polaków nie potrzebuje wielokrotnego powtarzania podobnych poglądów. Wszyscy chcą być, a niektórzy w swoim przekonaniu już są, światowymi ludźmi, którzy nie będą swoich gustów kształtować na prowincjonalnych i nieudolnych próbach naśladowczych dokonywanych przez polskich kompozytorów.
Na temat jak powinno być aby w muzyce polskiej było lepiej niż jest napisano ju wiele, dlatego w niniejszej książeczce z programem II Festiwalu Polskiej Muzyki Kameralnej nie będzie żadnego tekstu napisanego dzisiaj. Obraz sytuacji muzyki polskiej opisany w latach sześćdziesiątych XIX wieku czy w latach trzydziestych XX wieku jest w swojej istocie identyczny z obecnym stanem polskiej muzyki. Teksty z tamtych czasów postanowiłem zamieścić głównie z powodu nadzwyczaj elegackiego doboru słów, które dzisiaj, zwłaszcza człowiekowi związanemu z muzyką, bardzo trudno byłoby używać. Poza tym, piszący swoje teksty ludzie w tamtych czasach mieli nadzieję, że ich artykuł spowoduje zmianę sytuacji, że znajdzie się ktoś, kto mocą swojej władzy lub mocą swoich pieniędzy będzie chciał wpłynąć na zlikwidowanie opisanej przez nich sytuacji. Dziś, po stu pięćdziesięciu latach mamy sytuację zdecydowanie gorszą: historia udowodniła, że tego rodzaju apele, projekty, wizje się nie sprawdzają. A jednak ja dalej mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto mocą swojej władzy lub mocą swoich pieniędzy spowoduje zmianę niekorzystnego położenia muzyki i muzyków w Polsce.
Andrzej Wróbel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>